wtorek, 14 lipca 2015

On nie potrafił kochać

Znów tysiące emocji skumulował się we mnie
tworząc ogromną siłę rozrywającą moje wnętrze.
Siedziałam na skraju łóżka,
z głową zanurzoną w palcach starałam się powstrzymać cisnące do oczu łzy.

Czemu płakałam?
Szczerze?
Też chciałabym to wiedzieć.
Czyżby znowu przez niego?

Już nie pamiętam kiedy zasnęłam spokojnie,
z uśmiechem na ustach.
Co noc dławiłam się własnymi łzami
czując tylko dźwięk pękającego serca.
Wystarczyło że tylko go zobaczyłam
a już w kącikach oczu pojawiały się te słone krople,
które z biegiem czasu stały się nieodłącznym elementem mojego życia.

Widziałam jego uśmiech,
czułam dotyk,
słyszałam śmiech.

To wszystko pojawiało się w snach,
przerywając mój błogi spokój i tworząc najgorszy koszmar.

Kochaliście kiedyś kogoś tak mocno,
że powoli te uczucia stawały się istną obsesją?
Nie?

Macie cholerne szczęście.
Ja nie potrafiłam nawet ubrać w słowa mojej miłości do niego
która ciągnęła się za mną już od trzech lat.
Uwierzcie mi, że próbowałam wyzbyć się tego uczucia,
zakopać je gdzieś głęboko,
ale on swoją obecnością nie pozwalał mi zapomnieć.

Przychodził codziennie,
przytulał,
dbał
i opiekował się mną,
ale to nie wystarczało.

Ja chciałam być w jego sercu, chciałam aby mnie kochał
miłością bezgraniczną jednocześnie wiedząc, że jest to niemożliwe.
                        On nie potrafił kochać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz